Aktualności
Wszystkie wydarzenia
Quo vadis szamotulski tenisie
04.11.2013
W związku ze zbliżającym się terminem wygaśnięcia umowy na wynajem kortów na "pioszczychach" burmistrz Włodzimierz Karczmarek zaprosił przedstawicieli wszystkich organizacji zajmujących się tą dziedziną sportu w Szamotułach.
Jak powiedział Wiesław Vowie obiekt, o którym mowa jest jednym z najpiękniej położonych w kraju. Jego właścicielem jest gmina Szamotuły. W naszym mieście mamy 3 kluby tenisowe: Szamotulski Klub Tenisowy, któremu przewodzi Dariusz Staszak, Młodzieżowy Klub Tenisowy pod przewodnictwem Roberta Wesołowskiego i Marcina Niechciałkowskiego i TKKF "Wacław" reprezentowany przez Tomasza Najderka, Mieczysława Rotnickiego i Wiesława Vowie. TKKF nie jest zainteresowany podpisaniem umowy z gminą, ale jego przedstawiciele wzięli udział w spotkaniu, odpowiadając na zaproszenie burmistrza i ponieważ interesują się przyszłością tej gałęzi sportu i rekreacji.
W spotkaniu wzięli też udział radni Miasta i Gminy Szamotuły: Maciej Chałupka, Piotr Olszewski i Michał Karwacki. Wśród uczestników wymienić należy również Zbigniewa Ajchlera, szamotulanina z pochodzenia i członka Komisji Sportu w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.
Burmistrz Kaczmarek mówił o tradycjach i o trosce o jak najwyższy poziom tenisa w Szamotułach. O tym również, że powinna to być troska wspólna wszystkich zainteresowanych. Tylko wspólne działanie rokuje nadzieje na przeprowadzenie jak najkorzystniejszych zmian. Zwrócił uwagę na to, że nie należy zapominać o historii i wcześniejszych błędach i animozjach. Należy wyciągać wnioski z przeszłości, aby nie powtarzać starych błędów.
Wspomniany wyżej prezes Szamotulskiego Klubu Tenisowego, Dariusz Staszak usłyszał wiele komplementów od swoich kolegów na temat dobrej atmosfery jaka za czasów jego prezesury nastała. Prezes Staszak nakreślił, jakie są orientacyjne przychody i wydatki klubu. Argumentował, że owocne funkcjonowanie tenisa w mieście jest niemożliwe bez wsparcia gminy. Obiekt na "pioszczychach" wymaga dość kosztownych inwestycji, aby spełniał współczesne wymogi. Zaoferował także pełną otwartość na współpracę z innymi klubami i poinformował ponadto, że szkoły mogą korzystać z kortów za darmo.
Robert Wesołowski z Młodzieżowego Klubu Tenisowego przedstawił dokonania i inwestycyjne zamierzenia klubu.
Bardzo ciekawe wystąpienie miał pochodzący z Szamotuł przedsiębiorca - rolnik i polityk Zbigniew Ajchler. Na początku podkreślił zupełnie wyjątkową atmosferę w świecie tenisa w naszym mieście. Swoją sympatię dla rozwoju tenisa w Szamotułach zdecydowany jest poprzeć swoimi prywatnymi środkami oraz jako zasiadający w komisji sportu w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Oczekuje jednak określenia strategii zamierzeń ze strony gminy i współuczestniczenia w inwestycjach.
Wspólnym mianownikiem wystąpień radnych Macieja Chałupki, Piotra Olszewskiego i Michała Karwackiego była ocena, że pomimo zapaści, jaka miała miejsce w przeszłości obecnie dobrze się dzieje i należy stworzyć wspólne przedstawicielstwo klubu, które mówiąc jednym głosem potrafiłoby zadbać o interesy tenisa w Szamotułach. Głos zabrali również i dzielili sie swoimi uwagami panowie: Tomasz Najderek, Mieczysław Rotnicki, Wiesław Vowie i Marek Handschuh.
Spotkanie skończyło się konkluzją, że należy ponownie spotkać się w połowie listopada i podjąć konieczne decyzje, które pozwolą skutecznie działać w najbliższej przyszłości, dla dobra tej dziedziny sportu, aby ponownie nazwiska naszych młodych tenisistów znalazły się w krajowej czołówce.
Tekst / Fot. A. Franke











