Aktualności
Wszystkie wydarzenia
Godziny szczytu przed szkołami
11.10.2013
O trudnych godzinach i wzmożonym ruchu przy Szkole Podstawowej nr 1 rozmawiam z dyrektorem Panem Wojciechem Kaczmarkiem.
Red. Panie Dyrektorze, rozmawiałem o trudnościach parkowania przy Szkole Podstawowej nr 3. Tam dodatkowym problemem jest wjazd TIR-ów do Brico-Marche. Jedynka nie ma tego problemu, ale i tak bywa również tłoczno?
W.K. Tak, wiem o tym oczywiście. Mamy system dwuzmianowy, ale pomimo tego już rano, kiedy przychodzi 50 pierwszaków, a wcześniej dzieci z zerówki już mamy pewne przesilenie. Potem oczywiście w godzinach popołudniowych, kiedy dzieci wychodzą ze szkoły jest podobnie. Wydawało się, że dobrym pomysłem było, aby dzieci wchodziły do szkoły przez podwórze szkolne i wtedy po przekroczeniu furtki od razu były pod kontrolą nauczycieli pełniących dyżur. Niestety szybko okazało się, że rodzice parkowali na ulicy 3 Maja, część z nich przeskakiwała przez barierki, a co jeszcze gorsze, dzieci tych którzy parkowali po drugiej stronie ulicy przebiegały przez jezdnię i musieliśmy z tego zrezygnować. Najważniejsze jest oczywiście bezpieczeństwo dzieci.
Red. Mówimy o problemie stwarzanym przez parkujące samochody. Ulica Staszica wydaje się być dość spokojna i pojemna jeśli idzie o możliwości parkowania.
W.K. Niekoniecznie. Proszę pamiętać, że przy tej niedługiej ulicy jest aż 5 różnych instytucji. Do przedszkola rodzice na pewno muszą dzieci odprowadzić, a więc zaparkować swoje auto, jest szkoła muzyczna, biblioteka pedagogiczna, poradnia, siedziba ZNP i KRUS. Rano przyjeżdżają nauczyciele i nasi pracownicy, już trochę miejsc jest zajętych. Potem niech podjedzie 50 - 70 osób i łatwo przewidzieć, że zrobi się tłoczno. Cały czas cieszy mnie podjęta kiedyś decyzja o jednokierunkowym ruchu na ul. Staszica. Inaczej byłby totalny paraliż ruchu. Bardzo cieszy mnie też wiadomość, że zapadła decyzja o remoncie i przebudowie tej ulicy.
Red. Czy widzi Pan tu jakąś rolę dla policji, może powinna zdyscyplinować trochę. kierowców, np. tych, którzy blokują miejsca autobusom podwożącym dzieci?
W. K. Ja jestem przeciwny restrykcyjnym działaniom i karaniu mandatami kierowców. To są nasi klienci i rozumiem ich troskę o dzieci. Bardziej liczyłbym na empatię i mniej egoistyczne traktowanie przez rodziców innych uczestników ruchu. Ze strony policji z kolei, może na monitorowanie sytuacji. Może specjaliści od ruchu drogowego mogliby podpowiedzieć jakieś rozwiązania. Z pewnością rodzice powinni pamiętać, żeby dzieci wysiadały po stronnie szkoły, a jeśli to jest niemożliwe to w pobliżu przejść dla pieszych. Jesienno-zimowa pogoda i szybko zapadający zmrok będą dodatkowym utrudnieniem i powodem do wzmożonej uwagi. Pamiętajmy o ostrzeganiu, instruowaniu dzieci i wyposażeniu ich w elementy odblaskowe. Doceniamy autorytet służb porządkowych i jesteśmy za spotkaniami z dziećmi, za klasowymi pogadankami na temat bezpieczeństwa, jesteśmy też otwarci na sugestie rodziców.
Red. To dotyczy ruchu przed szkołą i parkowania, a jak jest w samej szkole,?
W.K. My staramy się uczyć dzieci samodzielności i o ile w pierwszych klasach zrozumiała jest troska rodziców, to w trzeciej, czwartej klasie nie ma już potrzeby odprowadzania dzieci pod drzwi klasy. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ponieważ rozumiemy troskę rodziców, ale o ile w pierwszych klasach troska jest uzasadniona, to później jest to już pewnie nadopiekuńczość. Są pewne wyjątki i my to rozumiemy, ale zdecydowana większość rodziców nie musi tego robić i wchodzić do szkoły. Nam pozostaje tylko apelować o zrozumienie.
Red. Dziękuję za rozmowę.
W.K. Dziękuję również.




