close
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
przesówaj w prawo
przesówaj w lewo

Aktualności

Wszystkie wydarzenia
Głos rozżalonej czytelniczki
11.10.2013
Pani Ania napisała do naszej redakcji o swoim rozżaleniu w kontekście artykułu dotyczącego zniesienia opłat za przedszkola. Nasza czytelniczka zapytała dlaczego nie ma dofinansowania do przedszkoli prywatnych.
Oprócz zarzutu o brak dofinansowania ze strony gminy były jeszcze inne, o nieprzejrzysty nabór dzieci przedszkolnych, złe kryteria naboru i zarzut, że gmina przez 30 lat nie zrobiła nic w kwestii przedszkoli, poza remontami. Udzieliliśmy odpowiedzi naszej czytelniczce i jednocześnie ten głos stał się inspiracją, aby napisać o tym w kolejnym numerze Głosu Szamotulskiego. Można przypuszczać, że osób mających podobne wątpliwości jak Pani Ania może być więcej.

Otóż przedszkola prywatne, zgodnie z ustawowym wymogiem są co miesiąc dotowane przez gminę w wysokości 75% kwoty, jaką otrzymują przedszkola publiczne. Opłata za przedszkola prywatne, jakiej życzą sobie ich właściciele jest wyłącznie w ich gestii i jedynym regulatorem cen jest zapotrzebowanie na rynku.

Nie można zgodzić się z kolejnym zarzutem Czytelniczki, że gmina nic nie robi. Właśnie niedawno powstały dwa przedszkola wiejskie, w Baborowie i Brodziszewie. Burmistrz Pan Włodzimierz Kaczmarek wystąpił z propozycją utworzenia przedszkola specjalnego. Nie udało przekonać się do tego pomysłu wszystkich radnych. Sprawa nie jest z pewnością zakończona i być może wymaga dłuższej analizy i przekonywania. Oprócz tych działań należy zauważyć, że przedszkole w Gałowie poszerzyło swoją ofertę, a pozostałe przedszkola maksymalnie wykorzystują swoje zasoby lokalowe.

Jeśli zaś idzie o sposoby i preferencje w przydzielaniu miejsc w przedszkolach to jest to problem trudny do rozwiązania, wzbudza kontrowersje i naprawdę ciężko znaleźć optymalne rozwiązania, zawsze ktoś uważa, że jest pokrzywdzony. W większości przedszkoli rodzice sami pilnują, aby ustalenia dotyczące przyjmowania dzieci były rzeczywiście przestrzegane.

Pewnym argumentem przeciw czynieniu jeszcze większych inwestycji może być to, że jeśli utrzymają się założenia reformy edukacyjnej i już wkrótce wszystkie sześciolatki obowiązkowo przejdą do szkół podstawowych, to w przedszkolach zwolni się znaczna ilość miejsc.

Redakcja
Aktualności
Fundusze UE
fb