Aktualności
Wszystkie wydarzenia
Czy dla TIR-ów wjeżdżających do Brico-Marche będzie inny wjazd
11.10.2013
Nie ulega wątpliwości, że obecne rozwiązanie jest nie do utrzymania, mówią o tym mieszkańcy jeżdżący ulicą Szczuczyńską, jest to problem również dla rodziców i uczniów Szkoły Podstawowej nr 3. O tym i nie tylko o tym rozmawiam z dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Panią Krystyną Tecław-Dziubek.
Red. Pani Dyrektor miało być bezproblemowo, a jest kłopot?
K.T.D. Istotnie, dostawy towarów miały nie sprawiać kłopotów i odbywać się albo rano, albo wieczorem. Obecnie jest inaczej i kierowcy ciężarówek blokują ruch, żeby wymanewrować i wpasować się w wąską uliczkę.
Red. Widzę przed Panią kilka teczek z dokumentami, czy to ma związek ze sprawą, o której mówimy?
K.T.D. Tak, my jako szkoła traktujemy bezpieczeństwo naszych uczniów jako priorytet i od początku budowy marketu uczulaliśmy ówczesne władze miasta na przewidywane skutki takiego rozwiązania wjazdu do Brico-Marche. Ponieważ nasze wnioski nie mogły zostać uwzględnione, we współpracy z Radą Rodziców zwróciliśmy się z prośbą o zainstalowanie sygnalizacji świetlnej przy skrzyżowaniu ulic Szczuczyńskiej i Zamkowej oraz Zamkowej i Powstańców Wlkp. Teraz zależy nam bardzo, aby zatoka parkingowa przy szkole od strony ulicy Szczuczyńskiej w godzinach pracy szkoły pełniła funkcję parkingu z postojem czasowym, aby rodzice mogli bezpiecznie przywozić i odbierać dzieci.
Red. I poskutkowało?
K.T.D. Oprócz wjazdu do Brico-Marche, wszystkie pozostałe nasze sugestie spotkały się ze zrozumieniem i zostały sprawnie załatwione.
Red. Czy rodzice korzystają z parkingu obok przystanku autobusowego przy ul. Zamkowej?
K.T.D. Tak, ale nie wszyscy. Warto podkreślić, że parking o którym rozmawiamy to bardzo wygodne, spokojne i bezpieczne miejsce, położone w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły. Zachęcam wszystkich rodziców, by właśnie tam podjeżdżali samochodami, przywożąc swoje dzieci do szkoły.
Red. Ale furtka prowadząca na boisko bywa zamknięta.
K.T.D. Furtka jest otwarta rano od 6.30 do 9.00 i później również w godzinach wyjścia dzieci ze szkoły. W pozostałych godzinach jest zamknięta ze względów bezpieczeństwa, aby uniemożliwić niekontrolowane wchodzenie osób postronnych na teren boiska szkolnego. Zamknięta furtka chroni również nasze dzieci spędzające czas wolny na boisku przed wybieganiem na jezdnię. Zdarzało się wcześniej, że uczniowie podczas zabawy próbowali wybiegać po piłkę, która wypadła przez bramę. Wcześniej byliśmy zmuszeni zamknąć też bramę od strony ulic Wiśniowej i Czereśniowej. Zdarzało się, że niektóre osoby wjeżdżały na nasze boisko i urządzały sobie rodeo samochodowe. Zapewniam jednak wszystkich rodziców, że podejmowane działania nie są złośliwością z naszej strony, ale podyktowane są troską o bezpieczeństwo ich dzieci.
Red. A jak układa się współpraca z rodzicami, czy coś można polepszyć?
K.T.D. Rodzice w większości nas rozumieją i przestrzegają obowiązujących procedur. Mamy jednak prośbę, aby przyprowadzając dzieci do szkoły, nie przychodzili z nimi zbyt wcześnie. Posiadamy doskonały monitoring na zewnątrz i wewnątrz szkoły. Oprócz dzieci do 7 lat, które bezwzględnie muszą być przyprowadzane i odbierane przez rodziców lub opiekunów, pozostałych uczniów rodzice powinni odprowadzić pod wejście do szkoły i ewentualnie sprawdzić, czy dziecko wchodzi do budynku. Poza tym mamy uczyć dzieci samodzielności, a zdarza się, że niektórzy rodzice wchodzą z dzieckiem nawet do klasy i rozpakowują tornister, albo wchodzą do stołówki, co stoi w sprzeczności z procedurami szkolnymi. Rozumiemy troskę o dzieci, ale kiedy na parterze robi się tłum i wjeżdżają mamy z wózkami, to stwarza to ogromny problem komunikacyjny, szczególnie podczas przerw. W moim katalogu uprzejmych życzeń do rodziców są jeszcze dwie sprawy: pierwsza to przyjazd uczniów rowerami do szkoły. Bardzo cieszy nas aktywność fizyczna dzieci, ale aby samodzielnie mogły przyjeżdżać do szkoły, muszą mieć kartę rowerową. Nie do końca ta zasada jest przez rodziców i uczniów przestrzegana. I jeszcze jedna prośba, dotycząca wprowadzania psów na teren szkoły. Rodzice, przychodząc po dzieci, zabierają ze sobą swoje pupile, a wchodząc do budynku szkoły przywiązują je do kosza. Mamy sygnały, że wiele dzieci widząc psa bez kagańca boi się, że mogą zostać pogryzione.
Red. Trochę uzbierało się tych życzeń.
K.T.D. Tak, ale podkreślam, że chodzi o bezpieczeństwo i dobro dzieci, a także o sprawną organizację pracy szkoły. Wiele ułatwia zainstalowany nowy monitoring. 14 dobrze rozmieszczonych kamer daje kontrolę nad szkołą i otoczeniem. Łatwiej wychwycić podejrzane osoby, mamy też wgląd w to, co dzieje się w szkole. Monitoring umożliwia również rzeczowe wyjaśnianie konfliktów i sporów między dziećmi.
Red. Z monitoringiem kojarzy mi się współpraca z policją i strażą miejską. Jak układa się ta współpraca?
K.T.D. Znakomicie. Zarówno Straż Miejska, jak i Policja bardzo nas wspierają. Żaden telefon ze szkoły nie pozostaje bez reakcji. Szkolenia, pogadanki i organizowane konkursy o bezpieczeństwie oraz wręczane elementy odblaskowe to tylko niektóre z wielu podejmowanych przez te służby działań. Podobnie wzorowo układa się nam współpraca z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Poznaniu. Warto również wspomnieć o cennej inicjatywie Rady Rodziców. Podczas pasowania na ucznia wszyscy pierwszoklasiści otrzymają zakupione przez rodziców kamizelki odblaskowe z logo szkoły.
Red. Cóż, tylko życzyć sobie takiej harmonijnej współpracy, dziękuję za rozmowę i przy okazji poinformuję Panią i Czytelników, że zaczęły się prace w UMiG nad zmianami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które mają na celu umożliwienie przeniesienia wjazdu dla TIR-ów z ulicy Szczuczyńskiej na ulicę Zamkową.
K.T.D. Dziękuję.





