Aktualności
Wszystkie wydarzenia
Bieg św. Huberta
21.10.2013
26 października 2013 r. w sobotę na terenie Ośrodka Jeździeckiego Pałac Baborówko odbędzie się tradycyjny bieg św. Huberta.
Impreza rozpocznie się o godz. 14.00, grupa jeźdźców wyjedzie na konną przejażdżkę, a publiczność uda się na spacer po okolicznych łąkach i terenach crossowych.
W programie Hubertusa m. in.:
- tradycyjny bieg św. Huberta i "szukanie lisa"
- ognisko i gastronomia
- pokazy i atrakcje
- rękodzielnictwo i produkty regionalne
Organizatorzy zapraszają wszystkich do odwiedzenia Baborówka w tym dniu, impreza ma charakter otwarty, a wstęp jest bezpłatny.
Mamy nadzieję, że pogoda pozwoli na spędzenie pięknej, jesiennej soboty wśród rodziny i znajomych w Ośrodku Jeździeckim Pałac Baborówko.
W programie Hubertusa m. in.:
- tradycyjny bieg św. Huberta i "szukanie lisa"
- ognisko i gastronomia
- pokazy i atrakcje
- rękodzielnictwo i produkty regionalne
Organizatorzy zapraszają wszystkich do odwiedzenia Baborówka w tym dniu, impreza ma charakter otwarty, a wstęp jest bezpłatny.
Mamy nadzieję, że pogoda pozwoli na spędzenie pięknej, jesiennej soboty wśród rodziny i znajomych w Ośrodku Jeździeckim Pałac Baborówko.
Hubertus - czy wiecie skąd wzięła się ta tradycja?
Otóż potocznie przyjęta nazwa "Hubertus", pochodzi od imienia patrona myśliwych, leśników i jeźdźców - Świętego Huberta, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest 3 listopada. W Polsce kult św. Huberta, sięga XVIII wieku. Początkowo święto obchodzono bardzo hucznie, organizując wielkie polowania i biegi myśliwskie.
Dzisiejsze Hubertusy nie mają nic wspólnego z polowaniem, a "lis" to po prostu kawałek futerka. Pogonie za "lisem" przybierają różne formy. Najbardziej popularna jest gonitwa za jeźdźcem, który ma do ramienia przyczepioną lisią kitę. Jego zadaniem jest tak sprytnie uciekać, aby jak najdłużej nie pozwolić się złapać. Kto dogoni "lisa" i zerwie kitę zostaje "Królem Polowania" i tym samym otrzymuje przywilej uciekającego jeźdźca na kolejnej gonitwie, która odbędzie się za rok.
W trosce o zdrowie koni (szalone gonitwy za lisem niestety często okupione są kontuzjami) coraz częściej organizowane są Hubertusy z "lisem szukanym". Na wyznaczonym terenie ukryty zostaje wcześniej lis, a zadaniem jeźdźców jest odnalezienie go. Ten, kto pierwszy znajdzie lisa, zostaje zwycięzcą.
Dawniej polowanie hubertowskie kończyła biesiada myśliwych przy ognisku, bigosie i nalewce. Tą tradycje również podtrzymuje się po dziś dzień. Wspólne ognisko jest okazją do rozmów i spotkania się braci jeździeckiej.
Źródło: Polska Agencja Promocji Jeździectwa
Otóż potocznie przyjęta nazwa "Hubertus", pochodzi od imienia patrona myśliwych, leśników i jeźdźców - Świętego Huberta, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest 3 listopada. W Polsce kult św. Huberta, sięga XVIII wieku. Początkowo święto obchodzono bardzo hucznie, organizując wielkie polowania i biegi myśliwskie.
Dzisiejsze Hubertusy nie mają nic wspólnego z polowaniem, a "lis" to po prostu kawałek futerka. Pogonie za "lisem" przybierają różne formy. Najbardziej popularna jest gonitwa za jeźdźcem, który ma do ramienia przyczepioną lisią kitę. Jego zadaniem jest tak sprytnie uciekać, aby jak najdłużej nie pozwolić się złapać. Kto dogoni "lisa" i zerwie kitę zostaje "Królem Polowania" i tym samym otrzymuje przywilej uciekającego jeźdźca na kolejnej gonitwie, która odbędzie się za rok.
W trosce o zdrowie koni (szalone gonitwy za lisem niestety często okupione są kontuzjami) coraz częściej organizowane są Hubertusy z "lisem szukanym". Na wyznaczonym terenie ukryty zostaje wcześniej lis, a zadaniem jeźdźców jest odnalezienie go. Ten, kto pierwszy znajdzie lisa, zostaje zwycięzcą.
Dawniej polowanie hubertowskie kończyła biesiada myśliwych przy ognisku, bigosie i nalewce. Tą tradycje również podtrzymuje się po dziś dzień. Wspólne ognisko jest okazją do rozmów i spotkania się braci jeździeckiej.
Źródło: Polska Agencja Promocji Jeździectwa




