Aktualności
Rada i Zarząd Fundacji Niemiecko – Polskiej „Nadzieja” oraz Rada i Zarząd nowopowołanej Fundacji „Nadzieja” w Szamotułach z zaniepokojeniem i oburzeniem obserwują kampanię przetaczającą się przez część szamotulskich mediów. Tak zwana „afera szaletowa” i budowane wokół niej oskarżenia pod naszym adresem, w których treści nie brakuje takich słów jak przestępstwo, defraudacja, oszustwo głęboko nas ranią i publicznie naruszają nasze dobre imię. Tym bardziej, że żadne z tych oskarżeń nie jest poparte jakimkolwiek badaniem ani jakąkolwiek kontrolą bądź postępowaniem wyjaśniającym. Oczekujemy zaprzestania takich działań. Jesteśmy gotowi wyjaśnić każdą wątpliwość, odpowiedzieć na każde pytanie, ale w sposób i w formie rzeczowej i bez nieuzasadnionych pomówień.
Fundacja Niemiecko – Polska „Nadzieja” rozpoczęła formalnie swoją działalność w maju 1993 roku. Została założona przez prywatnych Fundatorów, obywateli Polski i Niemiec z Szamotuł i z Rhauderfehn. Jej priorytetowym celem była pomoc osobom bezrobotnym, głównie młodym w zdobyciu przydatnego wykształcenia i trwałego zatrudnienia na lokalnym rynku. W tym celu utworzona została przez Fundację zawodowa szkoła policealna, która na przestrzeni lat 1994 – 2007 wykształciła ponad 1000 osób, organizując jednocześnie zatrudnienie dla jej absolwentów. Szkoła ta była darmowa, a dodatkowo corocznie 30 jej uczniów o najniższym statusie materialnym otrzymywało stypendia odpowiadające kwocie od 30 do 100 Euro miesięcznie. Fundacja Niemiecko – Polska „Nadzieja” nigdy nie zwracała się do Gminy Szamotuły o finansowe wsparcie swej działalności. Przeciwnie, pozyskaliśmy w tym czasie zewnętrzne środki o łącznej wartości ponad 6.000.000 złotych. W tej kwocie mieści się także „Szwajcarski zegarek”. Był to największy jak dotąd projekt społeczny przeprowadzony w Szamotułach. Jego wartość to ponad milion Euro i objął on wsparciem stu młodych bezrobotnych oraz 43 lokalne zakłady pracy. Projekt ten, jako jeden z dziesięciu w Polsce, został wyróżniony dyplomem Ministra Gospodarki „Człowiek - najlepsza inwestycja”.
Jeśli dodać do tego dotacje Rządu Dolnej Saksonii oraz dochód ze sprzedaży niemieckich maszyn rolniczych darowanych nam przez naszych partnerów, to łączna kwota pieniędzy pozyskanych z zewnątrz przekroczy dziesięć milionów złotych. To były pieniądze dla Szamotuł. Czy jest w Szamotułach inna organizacja pozarządowa, która pozyskała z zagranicy choćby jedną dziesiątą tej kwoty?
Wejście Polski w roku 2004 do grona członków UE spowodowało, że dalsze dotowanie Fundacji przez Rząd Dolnej Saksonii stało się utrudnione, a od roku 2007 wygasło zupełnie. W tej sytuacji, już w roku 2010, podjęliśmy dyskusję o ewentualnym zakończeniu działalności przez Fundację Niemiecko – Polska „Nadzieja”. Jednak wygranie pod koniec tamtego roku konkursu ofert na prowadzenie przez okres pięciu lat Centrum Integracji Społecznej spowodowało zawieszenie w czasie tego postanowienia. W roku 2014 większość osób działających w Radzie i Zarządzie Fundacji widząc, że formuła niemiecko – polska w działaniach Fundacji definitywnie się kończy postanowiła powołać do życia Fundację Nadzieja w Szamotułach aby móc, na ile to możliwe płynnie, kontynuować działalność swej poprzedniczki. Nie bez znaczenia dla tej inicjatywy był także zaawansowany wiek i stan zdrowia założycieli pierwszej Fundacji, głównie po stronie niemieckiej. Nowa Fundacja Nadzieja w listopadzie 2015 roku otrzymała od Wojewody Wielkopolskiego status podmiotu uprawnionego do prowadzenia Centrów Integracji Społecznej, a w grudniu 2015 przystąpiła do otwartego konkursu ofert na prowadzenie CIS w Szamotułach przez kolejne pięć lat, do grudnia 2020 roku. Rozstrzygnięcie okazało się dla nas pozytywne i w styczniu 2016 roku podpisano stosowną pięcioletnią umowę. Nowa grupa 23 osób poważnie zagrożonych wykluczeniem społecznym, jako już dziesiąta edycja szamotulskiego CIS, otrzymała wielką szansę na zmianę swej sytuacji materialnej i społecznej. To rzecz obiektywnie dobra i dobrze służy ludziom.
W początku 2013 r. doświadczenie Fundacji w prowadzeniu CIS-u podpowiedziało pomysł stworzenia podmiotu, który mógłby pełnić rolę pracodawcy dla tych absolwentów corocznych edycji CIS, którzy są zainteresowani podjęciem legalnej pracy ale jeszcze nie mogą konkurować skutecznie z innymi osobami na otwartym rynku pracy. W tym celu Miasto i Gmina Szamotuły oraz Fundacja Niemiecko – Polska „Nadzieja” powołały do życia w marcu 2013 roku Spółdzielnię Socjalną Nadzieja. Pomysł okazał się trafiony. Spółdzielnia zaczęła otrzymywać wiele zleceń od samorządów, firm, wspólnot mieszkaniowych i osób prywatnych. Wielu absolwentów CIS mogło legalnie pracować i legalnie zarabiać. Jednym z tych wielu zleceń dla Spółdzielni było zlecenie zapoczątkowane w maju 2014 r. dotyczące prowadzenia szaletów miejskich. Początkowo Spółdzielnia zamierzała zatrudnić do ich obsługi tradycyjnie byłych Cisowców, ale gdy okazało się, że pracujące tam osoby spełniają kryteria pracownika spółdzielni socjalnej zawarto z nimi umowy na tych samych zasadach jakie mieli z poprzednim pracodawcą. Umowa zawarta między Gminą a Spółdzielnią na prowadzenie szaletów przewiduje wynagrodzenie dla Spółdzielni za realizację tego zadania i to, jak należy domniemać, spowodowało u niektórych osób podejrzenie o rzekomych nieprawidłowościach. Wynagrodzenie to jest przychodem Spółdzielni jak każdy inny z jej wielu przychodów. Zgodnie z prawem środki te pozwalają Spółdzielni funkcjonować i realizować swe statutowe cele. Nigdy nie było i nie ma żadnego zapisu (ani w prawie ogólnym, ani w zawartych umowach), narzucającego Spółdzielni sposób rozdysponowania przychodu z tytułu prowadzenia i odpowiedzialności za szalety lub przychodów z innych zleceń.
Taki jest stan faktyczny i szkoda, że nigdy nikt nie zechciał tego sprawdzić. Jak w tej sytuacji interpretować fakt, że Komisja Rewizyjna Rady Gminy kilkakrotnie obradowała na temat rzekomych nieprawidłowości w Spółdzielni formułując na koniec zarzut przestępstwa wobec Prezesa Spółdzielni, a na żadne z tych spotkań, tak szeroko relacjonowanych w lokalnych mediach, nie jesteśmy zapraszani. Nie jesteśmy o nich nawet powiadamiani, nie jesteśmy o nic pytani, nie jesteśmy nigdy proszeni o złożenie wyjaśnień. Są natomiast, bez naszej wiedzy, zapraszani pracownicy Spółdzielni, których informuje się na podstawie rzekomych dokumentów, o których istnieniu nie wiemy, że są oszukiwani. Nie godzimy się i nie będziemy się godzić na takie działania. Nie pozwolimy, by nasza 23 letnia działalność, pełna sukcesów naszych i blisko dwóch tysięcy podopiecznych Fundacji została w taki sposób podsumowana.
Jak dowiadujemy się z lokalnych mediów prowadzone są jakieś postępowania zewnętrzne względem Spółdzielni Socjalnej w związku z rzekomym przestępstwem. Nic nam o tym nie wiadomo, nikt nas o tym nie powiadomił. Ale jeśli tak jest, to jesteśmy absolutnie spokojni o ich wynik.
Oświadczenie podpisali dnia 10 marca 2016 roku obecni na zebraniu Członkowie Rad i Zarządów Fundacji Niemiecko – Polskiej Nadzieja oraz Fundacji Nadzieja:
/Adamski Maciej/ /Górka Adela/ /Kaczmarek Wojciech/
/Anczarski Mieczysław/ / Til Hubert/ /Mikołajczak Zygmunt/
/Zawadzki Edmund/ / Rybarczyk Barbara/ / Czesław Mańczak/
Oświadczenie otrzymują:
- Redakcja Tygodnika Gazeta Szamotulska
- Redakcja Tygodnika Dzień Szamotulski
- Burmistrz Miasta i Gminy Szamotuły
- Starosta Szamotulski
- Przewodniczący Rady MiG Szamotuły z prośbą o zapoznanie z nim Radnych



